Spółki GPW zagrożone bankructwem – jesień 2009

Ponad pół roku wzrostów na giełdzie spowodowało, że wielu z nas, inwestorów zapomniało o kłopotach finansowych spółek. Niestety fala bankructw dopiero nabiera rozpędu. Informacje prasowe z ostatnich sześciu miesięcy nie napawają optymizmem. Co rusz słyszy się o firmach z poważnymi problemami finansowymi. Jak wcześnie rozpoznać spółki zagrożone? Jak zmniejszyć ryzyko inwestycji? Na jakie sygnały zwracać uwagę, by nie stracić kapitału? W artykule opiszę jak szybko znaleźć spółki z kłopotami finansowymi i jak określić, które z nich są na skraju bankructwa. Pokażę jak szybko sprawdzić wypłacalność, zadłużenie, rentowność w obecnej chwili jak i na danych historycznych. Opiszę najbardziej zagrożone spółki i omówię sygnały ostrzegawcze, które wystąpiły przed ich kłopotami. Na początku przeanalizuję szczegółowo jedną spółkę, która znajduje się w bardzo poważnych tarapatach.

Sygnały ostrzegawcze – przykład

Na GPW jest grupa spółek, których nazwę już każdy inwestor słyszał w zestawieniu ze słowem „bankrut”. Ich kłopoty finansowe są teraz oczywiste. Banki żądają spłat kredytów, a co jakiś czas słyszy się o nowym planie restrukturyzacji, zmianach zarządu, nowych inwestorach „ratownikach”. Ich kurs zachowuje się bardzo niestabilnie i jest silnie uzależniony od doniesień prasowych. Jednym słowem: spekulacja. Przykładem takiej spółki jest Monnari Trade S.A. Spółka opublikowała ostatni raport okresowy 15 maja 2009. Był to raport za pierwszy kwartał. Jej strata za ostatnie 12 miesięcy wyniosła aż 46 866 tys zł Co w porównaniu z jej kapitałem własnym (47 257 tys zł) daje obraz skali problemów finansowych. Wskaźnik rentowności ROA wyniósł aż -23,84% a zadłużenie sięgnęło aż 75,95%. Pytanie, które zadają sobie inwestorzy jest dość oczywiste. Czy dało się to przewidzieć? Zbadajmy więc historię spółki Monnari. W tabeli poniżej przedstawiam wybrane wskaźniki finansowe. Pozostałe dane historyczne są dostępne na stronie spółki: http://sindicator.net/company/MON.

Tabela 1 Wskaźniki historyczne Monnari Trade S.A. (dane z archiwum Sindicator.net)

Tabela 1 Wskaźniki historyczne Monnari Trade S.A. (dane z archiwum Sindicator.net)

Spójrzmy najpierw na pierwszy ze wskaźników - wskaźnik ogólnego zadłużenia. Mówi on o stosunku wszystkich zobowiązań spółki do jej całego majątku. Oczywiście im mniejsza jest jego wartość tym lepiej. Poziom powyżej 50% świadczy o dużym zadłużeniu. Jak widać na koniec roku 2007 spółce udało się zredukować zadłużenie do 32,89%. Niestety w każdym kolejnym kwartale działalności firmy wzrastało ono średnio o 9% i na dzień 31.03.2009 osiągnęło wartość 75,95%. Tak jak pisałem w poprzednim artykule o bankrutujących spółkach (http://sindicator.net/baza_wiedzy/artykuly/jak_wykryc_potencjalnych_bankrutow) sam wzrost zadłużenia nie musi być czymś złym. Przedsiębiorstwo może wykorzystywać dźwignię finansową, czyli brać kredyty w celu przyspieszenia rozwoju spółki. Dobre wykorzystanie takiego zastrzyku pieniędzy powinno się przełożyć na wzrost zysku. Skoro tak, to sprawdźmy wskaźniki ROE. ROE mówi o stosunku zysku z 12 ostatnich miesięcy do kapitału własnego. Możemy więc zbadać relatywny wzrost zysku spowodowany zwiększeniem zadłużenia, pomijając jednocześnie wzrost zysku spowodowany zwykłym rozwojem firmy. Niestety jak widać w tabeli, wraz ze wzrostem zadłużenia spadał wskaźnik ROE. Pod koniec roku 2008 spadek ROE był znaczny. Jego wartość wyniosła -45,69%. Sprawdźmy więc wskaźnik produktywności aktywów, który mówi jaki jest stosunek przychodów do całego majątku (aktywów). W wypadku Monnari mamy wzrost przychodów, lecz niestety bardzo wolny w porównaniu ze wzrostem zadłużenia i nie osiągnął on nawet średniej w branży. Ważnym sygnałem ostrzegawczym po publikacji danych z czwartego kwartału był także spadek Current Ratio. Jest to wskaźnik mówiący o bieżącej płynności finansowej. Jego wartość powinna być wyższa od 1,3, a najlepiej wynosić około 2. Poniżej tych wartości banki niechętnie udzielają kredytów i może nawet nastąpić wezwanie do szybszej spłaty wcześniejszych zobowiązań. Dla Monnari ten wskaźnik pod koniec 2008 roku niestety spadł do wartości 0,95. Mimo wszystkich tych sygnałów, spółka była wciąż przewartościowana (wskaźnik C/WK powyżej 1) mimo, że w tamtym okresie było dużo więcej spółek niedowartościowanych i do tego zdecydowanie zdrowszych pod względem fundamentalnym. Dane z kolejnego kwartału tylko potwierdziły wcześniejsze ważne sygnały ostrzegawcze.

Spółki z problemami finansowymi

Poszukajmy teraz na zasadzie analogii do Monnari spółek obecnie zagrożonych bankructwem. Pozwoli nam to odróżnić spółki tanie ale zdrowe, od „tanich” z problemami. Tym samym zmniejszy się znacznie nasze ryzyko inwestycyjne. Przedsiębiorstwa z kłopotami finansowymi charakteryzują się:

  • brakiem zysków,
  • niską płynnością finansów,
  • wysokim zadłużeniem,
  • przewagą aktywów trwałych nad kapitałem własnym.

Brak zysków, szczególnie w dłuższym terminie uniemożliwia zmniejszenie zadłużenia Przydatne tu będzie przeanalizowanie wskaźników ROA i ROE. Niska płynność finansowa uniemożliwia zaciągnięcie nowych kredytów, ale także powoduje, że spółka traci na wiarygodności w oczach kontrahentów. Będziemy więc badać wskaźnik bieżącej płynności (Current Ratio). Tak jak pisałem wcześniej, jego wartość poniżej 1,3 oznacza kłopoty. Przyjrzymy się też Wskaźnikowi szybkiej płynności finansowej Quick Ratio (nowość w serwisie). Pokazuje on możliwość regulowania zobowiązań bieżących bardzo płynnymi aktywami. Jego wartość powinna być powyżej jedności. Ten wskaźnik jest bardziej wiarygodny niż Current Ratio w szczególności dla branży deweloperskiej. Badane też będzie zadłużenie. Wysokie wartości wskaźnika ogólnego zadłużenia, przy problemach płatniczych i braku zysków, oznaczają duże ryzyko niemożności spłaty zobowiązań. Kapitał własny powinien przewyższać aktywa trwałe (wskaźnik udziału kapitałów własnych w finansowaniu majątku trwałego). Część trwała majątku charakteryzuje się niskim stopniem płynności i jest mało elastyczna na rynku. Stąd też aktywa trwałe są uważane za obciążone wysokim ryzykiem i powinny być w jak największym stopniu pokryte (finansowane) kapitałem własnym spółki. Dla zdrowej spółki wartość tego wskaźnika nie powinna być mniejsza niż 100%. Reasumując, przeszukajmy rynek według następujących kryteriów:

Na rysunku poniżej przedstawione jest ustawienie skanera (http://sindicator.net/skaner) na interesujące nas parametry:

Rysunek 1 Ustawienia Skanera Rynku na wyszukiwanie spółek z problemami finansowymi
Rysunek 1 Ustawienia Skanera Rynku na wyszukiwanie spółek z problemami finansowymi

Po przeprowadzeniu skanowania otrzymujemy listę spółek spełniających nasze kryteria. Sindicator znalazł aż 53 takie spółki. Wszystkie mogą mieć problemy finansowe. Część z nich prawdopodobnie ma przejściowe kłopoty. Postawmy więc największą wagę na wskaźnik bieżącej płynności finansowej (Current Ratio). Tabela 2 przedstawia wyniki skanowania posortowane malejąco po Current Ratio. Na początku mamy, więc te spółki, których kłopoty finansowe są najłagodniejsze. Można ich problemy uznać za sygnał ostrzegawczy i uważnie się tym firmom przyglądać. Historia pokazuje, że część z nich ma spore szanse na poprawę wyników. Należy przyjrzeć się ich przyszłym raportom finansowym. W razie poprawy mogą to być wtedy prawdziwe okazje inwestycyjne.

Tabela 2 Wyniki skanowania po ustalonych parametrach
Tabela 2 Wyniki skanowania po ustalonych parametrach

Spółki na skraju bankructwa

Część spółek jest w wyraźnie gorszej sytuacji od pozostałych. Są to spółki z bieżącą płynnością poniżej 0,75. Ich lista znajduje się poniżej (posortowana została po Current Ratio rosnąco):

Tabela 3 Wyniki skanowania z Current Ratio poniżej 0,75
Tabela 3 Wyniki skanowania z Current Ratio poniżej 0,75

Pojawiły się w tym zestawieniu przedsiębiorstwa, o których już wiadomo z prasy, że są bankrutami albo stoją na krawędzi bankructwa: Krosno, Monnari, SkyEurope, Sfinks, Vistula, ZNTK Łapy, Odlewnie Polskie. Oraz spółki z opisywanymi w mediach poważnymi kłopotami: Duda, Optimus, Beef-San, Pronox.

Analiza historii wybranych spółek

Przeanalizujmy historię kilku pozostałych spółek przeglądając ich szczegółowe dane za pomocą Sindicator.net: Atlantis – Od 2004 roku spółka nie miała zysków. Od 2007 roku zadłużenie już tylko rosło, a płynność finansowa spadła do bardzo niskiego poziomu (0,12). Efekt – Pod koniec 2007 roku ROA wynosiło 2,68% przy kiepskiej płynności finansowej (0,56) i dużym zadłużeniu (58,75%). Rok później spółka zanotowała już małą stratę (ROA -0,43%) przy wzroście zadłużenia do poziomu 74,33% i niestety z każdym kolejnym kwartałem jest coraz gorzej. Europejski Fundusz Hipoteczny – Od trzeciego kwartału 2008 roku zaczęły się poważne problemy z płynnością (Current Ratio spadł z 1,59 do 0,33). Potem nastąpiła jej poprawa, lecz nieznaczna. Jednocześnie dopiero w ostatnim kwartale spółka wykazała stratę licząc rok do roku. Jest to spółka z branży finansowej. Należy obserwować uważnie jej następne raporty. Grajewo – Poważny sygnał ostrzegawczy spółka pokazała w raportach na koniec roku 2008. Wykazała małe straty (ROA -0,78%) i spadła jej płynność (0,71). Kolejne dwa raporty kwartalne niewiele się różniły. Spółka może się jeszcze wybronićz kłopotów. Internet Group – Spółka wykazała stratę rok do roku dopiero w ostatnim raporcie (półroczny 2009). Jej zadłużenie w porównaniu z innymi spółkami z listy nie jest duże (53,76%). Martwi bardzo zła płynność (0,42) i takie wartości wskaźników są pierwszym poważnym sygnałem o problemach spółki. Irena – Przedsiębiorstwo nie wykazało zysków od końca 2003 roku. Ostatnie półtora roku przyniosło wzrost zadłużenia do 80,65% i znaczny spadek płynności finansowej. Spółka ma coraz gorszą historię finansów. Kofola – Płynność spółki i jej zadłużenie były od kilku lat niezadowalające. Straty pojawiły się dopiero w ostatnim półroczu, co może spowodować jeszcze większe problemy z płynnością i zadłużeniem. Mispol – Półtora roku temu spółka korzystała skutecznie z dźwigni finansowej (ROE 9,91%, przy zadłużeniu 55,83% na koniec 2007r.). Niestety ostatnie cztery raporty kwartalne pokazują tylko rosnące zadłużenie i brak zysków.

Jak wykorzystać taką wiedzę

Na dzień 23.09.2009 mamy na rynku aż 21 spółek o bardzo dużym ryzyku finansowym. Jeżeli chcemy zainwestować w akcje musimy wziąć pod uwagę ich historię finansową. Należy się zastanowić się czy na pewno jesteśmy w stanie zaakceptować dodatkowe ryzyko z tym związane. Obrót akcjami większości tych firm stał się polem do spekulacji i grania pod informacje. Nie można mówić tu o trzymaniu się trendu i wyraźnie widać, że spółki nie podążają w tym samym kierunku co rynek. Kurs niektórych z nich w ogóle nie zauważył wzrostów na indeksie WIG. W tabeli poniżej podana jest stopa zwrotu od dołka indeksu WIG do dziś.

Tabela 4 Stopa zwrotu na akcjach od dnia 17.02.2009 do 23.09.2009

Tabela 4 Stopa zwrotu na akcjach od dnia 17.02.2009 do 23.09.2009

Tylko cztery spółki dały zarobić więcej niż indeks (zielony kolor). Zdecydowana większość była gorsza lub znacznie gorsza od średniej rynku. Pięć z nich wykazało straty (kolor czerwony). Dodatkowe 32 przedsiębiorstwa (patrz Tabela 2 – Current Ratio od 0,75 do 1,30) są z mniejszymi, ale także znaczącymi kłopotami. Mogą one jednak zostać znacznie łatwiej zlikwidowane niż w firmach opisywanych wcześniej. Jeśli tak się stanie, takie spółki mogą stać się dobrą i tanią inwestycją, ale mimo wszystko na chwilę obecną należy podchodzić do nich ostrożnie.

Podsumowanie

Badając możliwości spłaty zadłużenia oraz ogólną płynność finansową spółki jesteśmy w stanie zmniejszyć ryzyko inwestycji. Możemy wyeliminować z naszego portfela te akcje, które wydają się tanie ale mogą podlegać spekulacjom. Unikamy ryzyka bankructwa firmy i straty czasem nawet całej zainwestowanej kwoty. By sprawdzić, które spółki mogą mieć poważne problemy finansowe powinniśmy przeszukać rynek, wykorzystując następujące parametry:

Po zapoznaniu się z wynikami, powinniśmy przeanalizować każdą spółkę z osobną. W Sindicator.net wystarczy w tym celu przejść na stronę wybranej spółki, za pomocą kliknięcia w jej nazwę. Jeśli zła sytuacja dotyczy tylko ostatniego raportu uznajemy to za sygnał ostrzegawczy. Im dłużej spółka brnie we wzrost zadłużenia przy problemach z płynnością i brakiem zysku tym większe jest ryzyko jej bankructwa. Opisane w artykule sprawdzenie powinno być moim zdaniem podstawą ograniczania ryzyka inwestycyjnego w doborze spółek do portfela akcji. Zgromadzone w ten sposób dane są istotne przez okres obowiązywania raportów kwartalnych, czyli 3 miesiące. W związku z tym powyższa analiza powinna być wykonywana przynajmniej 4 razy do roku. Wykorzystując Sindicator.net można to zrobić w nie dłużej niż 30 minut – pół godziny, które pozwala znacznie ograniczyć ryzyko związane z inwestowaniem w akcje.

Sindicator.net

JPP Group Sp. z o.o.

ul. Ratuszowa 11, 03-450 Warszawa

Kontakt: biuro@sindicator.net

Bezpieczne płatności elektroniczne obsługuje dotpay oraz PayU
dotpay PayU